Królowe pozorów


Realia współczesnego świata niejednokrotnie odchodzą od konserwatywnego oglądu rzeczywistości na rzecz źle pojętej innowacyjności, przejawiającej się niejako przymusem we „wpisywaniu się” w odgórnie ustalone, wciąż poddawane metamorfozom kanony piękna i stylu. A przecież uroda to coś personalnego, coś odznaczającego się swego rodzaju nie wyimaginowaną, lecz konstruktywną intymnością, coś winnego stanowić naszą wizytówkę na szerszą skalę, czym będziemy budować własną indywidualność, a nie przy pomocy zaawansowanych technologicznie udogodnień w trywialny sposób usilnie pragnąc prześcignąć czas i ukazać swą wyższość w kontekście natury.
Medycyna estetyczna, choć pozornie pomocna, to jednakże bardzo często formuje z nas marionetki z twarzami może trochę swoimi, a może trochę opatrzonymi piętnem wyobrażonej perfekcji, ze skazą niechlubnych ingerencji, wydętych w kształt wydmuszki usadowione w wiklinowym koszyku, tu i ówdzie zapadniętych aż do najgłębszych warstw szpiku, całkowicie pochłoniętych przez wedle swojego rozumowania idealizm istnienia.

Zabieg – peeling kawitacyjny Poznań.

Owe wspomniane już kanony newralgię wszelakich rozwiązań wiążących się z ponoszonymi kosztami, opiewającymi na dosyć znaczne sumy, argumentują wytworzeniem dyskryminującego przekonania co do karykaturalnego już odbioru piękna w jego naturalnej, pierwotnej postaci. Abstrahując jednak od kwestii materialnych, a poruszając te wychodzące swym zakresem poza matematyczno-filozoficzne nazewnictwo zbioru Omega, gwarantującego niejako namacalność rzeczy, doświadczymy brutalnego zderzenia z lękiem odnośnie braku akceptacji bądź wręcz wyalienowania z określonej społeczności.
A może to już wieloletnie obserwacje kręgów wyższych rangą tak chętnie promujących powszechne zabiegi jak powiększanie ust, piersi, czy praktycznie wszystkiego co tylko w ludzkim ciele się znajduje, odbiły się szerokim echem w naszej podświadomości, znacząc niezmazywalne piętno, nie godzące się na konwergencję wielopłaszczyznową, którego nie da się zwyczajnie anulować jak dla przykładu w algorytmach komputerowych? Może to bezprecedensowe wygodnictwo konsekwentnie nami manipuluje, odbierając zdolność do reakcji na bodźce psychoaktywne normujące poczynania, zacierając tym samym istniejącą granicę między uwidacznianym stylem a prześmiewczym kiczem, negując pierwotne zamysły medycyny estetycznej, skupiającej się głównie wokół ustabilizowania wyraźnie zaburzonych tworów, tudzież stanowiącej rozwiązanie w sytuacjach podbramkowych, lecz z całą pewnością nie absorbującej ze sobą ostatnich pokładów człowieczeństwa?
Czy finalnie uświadomimy sobie, że pojęcie perfekcji nie jest osiągalne w istniejącym wymiarze, a słowo więcej, pozornie nas do niej przybliżające, wcale nie znaczy lepiej?

Zobacz również: trener osobisty Warszawa.